Zdrowi Ludzie

Zdrowi ludzie

„Zdrowi ludzie” to miejsce, gdzie to Wy będziecie odgrywać główną rolę. Wasze sposoby, rady i przede wszystkim historie autentyczne, z życia. O czym? Jakże mogłoby być inaczej – o zdrowiu! Miejsce pełne inspiracji, w którym głównymi bohaterami będą niby zwykli, a jednak niezwykli ludzie – Wy. Wasze sposoby, rady i przede wszystkim historie autentyczne, z życia. O czym? Jakże mogłoby być inaczej – o zdrowiu! Ze szczególnym naciskiem na zdrowe jedzenie.

Dlaczego „Zdrowi Ludzie”?

Mogę się założyć, że najlepsze historie o walce o własne zdrowie nie są nigdzie zapisane czy opowiedziane. Duże sukcesy, którymi się nie chwalicie. Czemu? Albo ze względu na to, że nikt nie chce słuchać, albo nie ma gdzie o tym pisać. A nawet jeśli udostępnialiście już gdzieś swoją przygodę – czemu by nie zrobić tego jeszcze raz?

Co to da?

Wyobraźcie sobie, że się odchudzacie. Pierwszy tydzień, motywacja na 100%, a nawet i o jedno zero więcej. Jest super. Kilogramy lecą w dół, sylwetka się zmienia. Jednak po pewnym czasie tempo odchudzania zwalnia. Jest więcej pracy, mniej dostrzegalnych efektów. Mimo że dzielnie trzymacie się wyznaczonej diety, zdarzają Wam się grzeszki, za które – nomen omen – karacie się. „Jestem beznadziejna, znowu zjadłam batona…”, „nigdy nie schudnę, jak będę wychodzić ze znajomymi i jeść to wszystko!”, „nie ma już dla mnie ratunku”, „nigdy mi się nie uda”, „to zdrowe jedzenie jest bez sensu”.

Brzmi znajomo?

Niech rękę podniesie ten, kto podczas odchudzania nie miał spadku motywacji, oglądając te wszystkie super fit, idealne instagramowe panie.

Trochę dystansu – słowa „idealny” nie ma w moim słowniku

W takich chwilach właśnie mają pomagać „Zdrowi Ludzie”. To bycie „fit od kuchni”. Bo zapewniam, za pięknymi zdjęciami stoją normalni ludzie, którzy najczęściej doszli do tego efektu, pokonując tak samo wyboistą drogę, co Wy próbujecie teraz. Ale oglądanie „idealnych” ludzi może być zarówno motywujące, jak i demotywujące.

Natomiast czytanie o zwykłych-niezwykłych ludziach pokaże Wam, że nie trzeba być guru siłowni i fitnessu, żeby żyć zdrowo. Nie trzeba mieć 90-60-90, żeby być pełnym energii i podobać się sobie. I przede wszystkim chciałabym, żeby pokazało Wam, że nie trzeba mieć specjalnych umiejętności i super mocy, żeby coś zmienić w życiu.

Bądź dla kogoś bohaterem i inspiracją

Sukcesami należy się dzielić i chwalić, także zachęcam – niech Wasze historie będą inspiracją dla innych. Do zmian, do trzymania się postanowień, do osiągania sukcesów, do ruszenia przysłowiowego „dupska”. Ze zdrowym akcentem. Nie chowajcie takich historii do szuflady, bo właśnie takie są najlepsze!

Kogo szukam?

Przede wszystkim zdrowych historii. Z racji tematyki bloga, muszą być to historie związane z „jedzeniem”, czyli jeśli:

  1. Zmieniłeś sposób odżywiania, który pozytywnie wpłynął na Twoje samopoczucie i ogólne zdrowie
  2. Walczyłeś z różnego rodzaju dolegliwościami, które ustąpiły po zmianie sposobu żywienia
  3. Schudłeś i jesteś z tego dumny, dalej stosując ideę zdrowego odżywiania
  4. Przytyłeś i uważasz to za sukces, dalej stosując ideę zdrowego odżywiania
  5. Włączyłeś do życia zdrowe żywienie i pokonałeś trudną dla Ciebie chorobę i dalej stosujesz się do zasad zdrowego żywienia
  6. Zacząłeś dbać o zdrowie (z przymusu, z powodu choroby itp.), dzięki czemu odkryłeś, jak wiele się zmienia dzięki zdrowemu odżywianiu
  7. Udało Ci się przekonać kogoś do zmiany żywienia 

To mam nadzieję, że będziesz chciał się tym podzielić ze światem i napiszesz o swojej przygodzie. Możesz napisać o dowolnej zmianie jaka zaszła w Twoim życiu, dzięki trzymaniu się zdrowego odżywiania, może być oczywiście w towarzystwie innych aspektów, takich jak sport, treningi, redukcja stresu.

 Jeśli już przekonałam…

…to zapraszam zapoznanie się jeszcze z plikiem informacyjnym, gdzie dowiecie się co i jak:

 

No to do dzieła, bądźcie inspirujący!

 

Podpis